i’m gonna steal a silver stallion.

Mam swój blog w zakładkach w Firefoxie. Tych co to jedno kliknięcie i już jestem gdzie indziej. Jako mini motyw aktualnie mini panorama San Francisco. Golden Gate i tak zazwyczaj nie widać, bo zasłania je pierwsza wyświetlona strona. Lubię mieć inaczej i tak, cieszę się takim drobiazgiem. Bo drobiazgi są ważne w życiu. Drobne przyjemności. Słuchanie muzyki, przypinanie pocztówek do korkowej tablicy, zastanawianie się, kiedy w końcu przeczytam te wszystkie książki, muzyka w słuchawkach podczas spaceru na uczelnię, odkrywanie nowego i zastanawianie się czy to ma sens, głaskanie kotów, wysyłanie smsów późno w nocy, zagadywanie się z ludźmi na schodach, ten moment kiedy kładzie się pod kołdrą i ten, kiedy rano otworzy się oczy a w okno zagląda słońce, jedzenie pistacji, picie herbaty, długie ciepłe kąpiele, te momenty kiedy jest się razem, zasypia się razem i razem budzi i tak mogłabym wymieniać w nieskończoność. Bo to tylko taka niewielka część. Tym staram się włączyć pozytywne myślenie, rozkoszować się każdym takim momentem, każdym takim drobiazgiem. Jak choćby gdy słucham tej piosenki:

I widzę tę autostradę, interstate highway, kurz, stary samochód, gorąc, pustynia i intensywnie czerwone słońce. Widzę tę swoją Arizonę, Texas, Nevadę..widzę Cat Power z gitarą na plecach i kowbojskim kapeluszu, siebie nie widzę, bo przecież na gitarze grać nie umiem. I słyszę tę piosenkę znowu i znowu i znowu..i chcę gonić niebo, tak, chcę gonić niebo z Nim aż słońce zmieni się w popiół, gonić marzenia, gonić marzenia, gonić marzenia, gonić marzenia i śnić ten piękny sen..

I’m gonna chase the sky forever / with the man, the stallion and the wind / the sun is gonna burn into cinder / before we ever pass this way again / and we’re gonna ride..

Nie, nie potrzeba mi wiele do szczęścia. Jak na razie, głównie lata. Tęsknię do lata. Do lipca. I chcę być już tam gdzie niebo styka się z ziemią. Tak daleko od mojej pustyni a niby tak blisko, znów będę słuchać tej piosenki, pić wino i patrzeć na zachodzące słońce, odprowadzając je wzrokiem za horyzont.

D.