#throwbackthursday | dlaczego kocham morze

To zdjęcie zrobiłam podczas pierwszej wycieczki w czwartej klasie szkoły podstawowej. Plaża we Władysławowie, wieczorny spacer po przyjeździe. Najpewniej to maj, wieczory są zdradliwe, dość jeszcze chłodne. Chłopcy rozbiegani, dziewczynki raczej stoją w grupkach i rozmawiają, zwyczajne wycieczkowe zajęcia. Te kilkanaście lat temu dokumentowałam głównie roześmiane twarze koleżanek i zabytki moim idioten-aparten pożyczonym od rodziców, który jeszcze nie do końca potrafiłam obsługiwać. Śmieję się kiedy przeglądam zdjęcia z tamtej wycieczki, krzywe, czasem prześwietlone kadry, pamiętam nawet że odwróciłam aparat obiektywem do oka bo myślałam że zrobię wtedy lepsze zdjęcie. Cóż, człowiek, zwłaszcza dziewięcioletni uczy się na własnych błędach, zwłaszcza tych które koledzy z klasy bezlitośnie wyśmiewają.

Ale to nie był mój pierwszy kontakt z morzem, a dokładniej z Bałtykiem. (W późniejszym życiu miałam również do czynienia z Morzem Śródziemnym, ale to jednak zupełnie coś innego).

Pierwszy raz nad morze trafiłam będąc jeszcze półrocznym dziecięciem, potem mając lat 5, 6… ogólnie rzecz biorąc, praktycznie wszystkie wakacje spędzałam nad jakąś wodą, jednak do -nastego roku życia były to głównie jeziora. Nad morze wróciłam mając lat.. nie pamiętam dokładnie, pewnie około 15. To jakoś wtedy moja ogólnopojęta wrażliwość zaczęła wykształcać się z banalnych wierszyków pisanych od czwartej klasy szkoły podstawowej. Dodatkowo w dość ciekawych okolicznościach poznałam kogoś i tak to się zaczęło. Poznałam nową muzykę i nawiązałam z naszym zimnym, kapryśnym morzem relację, w której pozostajemy do dziś.

Kiedy przyjeżdżam nad morze, bagaże zaniesione i pierwszy głód zaspokojony, biegnę się przywitać.
Dzień dobry, dobry wieczór, Pani Bałtyk. Tak, Bałtyk to kobieta. Każde morze jest dla mnie kobietą.

Nie wiem, jak określić tę relację. Wiele osób powiedziałoby po prostu że jest to miłość i być może nawet tak jest, jednak ma ona wiele różnych odcieni, w zależności od pogody, pory dnia, muzyki. Najlepiej jednak czuję się nad morzem sama, podczas zachodu słońca, gdzieś w środku lipca, kiedy jeszcze można zamoczyć nogi i nie zamarznąć. Lubię stanąć w wodzie z podkasanymi nogawkami spodni i czuć jak fale rozchlapują mi się o łydki. Czasem słucham fal, czasem zamykam oczy. Często słucham muzyki. lubię usiąść na piasku, wieczorem już chłodnym i objąć wilgotne od wody kolana, wpatrując się w horyzont, czekając na zachód słońca. Lubię też położyć się na piasku łapiącym już wieczorny chłód, nie przejmując się ziarenkami oblepiającymi włosy i stopy, wpadającymi do kieszeni i za paznokcie, patrzeć w ciemniejące niebo i wschodzący księżyc. Czasem widać też gwiazdy i szukam tych, których w mieście nie ma szans zobaczyć. W momencie w którym wchodzę na plażę i w każdej z tych sytuacji ogarnia mnie szczególny nastrój. Nie potrafię go opisać, ale jest to mieszanka zarówno radości jak i smutku, uspokojenie jak po pierwszym kieliszku wina i jakaś taka szczególna melancholia, która zdarza się tylko wtedy, kiedy fale Bałtyku rozbijają się o gładki brzeg. Niewiele wtedy myślę. Nawet jeśli chciałabym się skupić na jakimś temacie, bo w końcu samotne spacery po plaży sprzyjają rozważaniom na różne tematy, to wiem, że morze skutecznie mi to uniemożliwi. Moje myśli ogarnia wtedy łagodna fala i odpływam, daleko poza skupienie, daleko poza myśli, głosy i opinie. Uśmiecham się. Bałtyk wieczorem to najlepszy detoks. Oddycham pełną piersią, wciągam w płuca przyjemnie słone i chłodne powietrze. Ostatnie tony piosenki, ostatnie promienie zachodzącego słońca, jeszcze jedno spojrzenie. Spoglądam jeszcze przez moment w miejsce na niebie, gdzie jeszcze przed chwilą widniała pomarańczowa kula promieni, odwracam się i odchodzę. Wrócę na pewno. Zawsze wracam.

Advertisements

One thought on “#throwbackthursday | dlaczego kocham morze

  1. Pingback: what is, what should and what never could be czyli o moim blogowaniu krótkie rozważania | digging in the sandbox.

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s